Zapraszam do czytania mojej książki!

Nigdy nie zapomnę tamtego dnia Kochany. Z resztą jak ja, istota boska, mogłabym zapomnieć. Żyjemy teraz na wieczność, a z naszej pamięci nie wymaże się nic z naszego istnienia.
Piszę ten list do Ciebie, by przypomnieć Ci co kiedyś razem przeżyliśmy. Oczywiście dobrze wiem, że pamiętasz, ale ja po prostu tego potrzebuję. To, że robię to w moje dwusetne urodziny to nie jest przypadek. Znowu to cholerne dwa i zero! Na dodatek z jeszcze jednym zerem!
Anielskie chóry śpiewają, a ja z nimi. Napisałam tekst piosenki dla nowej pieśni. Pieśni o tym co się wtedy wydarzyło. Nie żeby mi się chciało, ale Archanioł Michał strasznie nalegał.

21.12.2012
Była godzina 7:00 gdy wstałam i popatrzałam przez zaszronione okno. W tym roku zima była na prawdę ostra. Już nigdy nie uwierzę naukowcą w żadne bajery o ociepleniu klimatu!
Uwielbiam patrzeć jak pada śnieg. Zaczynam czuć, że zbliżają się święta.
Pierwszę o czym, a raczej o kim pomyślałam, patrząc na biały od śniegu świat, byłeś Ty. Dziękuje Bogu za to, że dał mi Ciebie. Gdyby nie Twoja miłość, to nie wiem co by się ze mną stało. Uratowałeś moje życie i nie chodzi tutaj o akcję prosto z filmu Słoneczny patrol. Pomogłeś mi wyleczyć się z depresji. Sięgnęłam dna, gdy nie było Cię jeszcze przy mnie. Zaszyłam się w swoim świecie, który powoli stawał się dla mnie rzeczywistym. Z resztą ostatnio też nic mnie nie cieszy. Czuję się odrzucona mimo tego, że są obok ludzie, którzy mnie kochają.
Bujanie w obłokach przerwała mi mama:
– Aniu! Już wstałaś? Wszystkiego najlepszego kochanie! Chodź na śniadanie. Specjalnie dla Ciebie wstałam o 4 rano i zrobiłam coś specjalnego.
– Dzięki.
Cała mama. Tornado w ludzkiej postaci. Po śmierci ojca zrobiła się jakaś dziwna. Czasami przyłapuje ją na tym, jak rozmawia z jego zdjęciem ustawionym na kominku w naszym salonie. Wszystko po niej odziedziczyłam. Długie nogi, czarne oczy i skłonność do zaburzeń psychicznych.
“Wszystkiego najlepszego kochanie” No tak, to dzisiaj. Dzień jak co dzień. Niby moje urodziny, ale z czego tu się cieszyć? Że robię się coraz strasza? Dobra, wiem że to dopiero moja dwudziestka, ale co będzie dalej?! 21,22,23,24… Mówią, że jak Ci stuknie okrągłe dwa i zero to czas płynie coraz szybciej. Nie żebym się skarżyła na to, że jestem dorosła. Po prostu nie widzę siebie ze zmarszczkami pod oczami i cellulitem na pośladkach. Oczywiście przesadzam, ale to normalne, bo to ja.
Zeszłam na śniadanie. Mama z szerokim uśmiechem podeszła do mnie i przytuliła bardzo mocno, a dokładniej mówiąc przydusiła. Szybko zdąrzyłam stwierdzić, żę wylała na siebie pół flakonika Chanel N5.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s